fbpx
Turnieje

Efektowne cieszynki po golach, talizman i filmowa historia. Turniejowa przygoda Ząbkovii

13 października 2021
2 min czas czytania

Turniej “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” to prestiżowe rozgrywki dla dzieci, w których dzieje się tak dużo, że wspomina się go latami. Magia Stadionu Narodowego robi swoje – przecież niewiele osób może na nim zagrać, a finaliści dziecięcej rywalizacji mają taką okazję. Jakie emocje towarzyszą takiemu wydarzeniu? Jakich reakcji spodziewać się można po kolejnych golach? Poznajcie historię UKS-u Ząbkovii Ząbki, która w 2017 roku do Warszawy przyjechała bronić wywalczonego rok wcześniej tytułu.

UKS Ząbkovia Ząbki to spółka zajmująca się szkoleniem dziewczynek. Na Mazowszu są uznaną marką, wychowują przyszłe młodzieżowe reprezentantki Polski i jeśli chodzi o rywalizację z innymi drużynami w Polsce od wielu lat są w czołówce. W 2017 roku Ząbkovia Ząbki w kategorii U-12 była faworytem do sięgnięcia po końcowy triumf w Turnieju “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”.

Dziewczynki były już doświadczone, grały na wielu turniejach, a przede wszystkim rok wcześniej wygrały wielki finał Turnieju “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”.

I zrobiły to te same zawodniczki, bowiem w 2016 roku drużyna z województwa mazowieckiego wystawiła o rok młodsze zawodniczki.

Już 30 kwietnia 2017 roku, czyli pierwszego dnia finałów ogólnopolskich do trenerów Ząbkovii odezwał się student filmówki z Londynu, że chciałby zrobić reportaż filmowy o nich, bo są faworytkami do sięgnięcia po tytuł. Poprosił trenera Marcina Wojdę o wskazanie najlepszej zawodniczki w swoim zespole, a sam będzie blisko niej z kamerą.

Nagrywał jej dzień. Przyjeżdżał rano do hotelu i nagrywał stawki z poranku, śniadania a potem, jak jechali na stadion. Był skupiony tylko na jednej drużynie i jednej zawodnicze. Jaka jest puenta tej historii? Mały spoiler – Ząbkovia wygrała cały Turniej i obroniła tytuł wywalczony przed rokiem. Nagrodę dla najlepszej zawodniczki otrzymała… tak, dobrze myślicie, ta, na której skupił się pomysłodawca reportażu – Maja Grzybowska.

Możecie pomyśleć, że: “Wow, ale zmysł i instynkt reżysera”. Przeczuł, że Ząbkovia sięgnie po triumf, był blisko tej drużyny i zawodniczki, która robiła furorę – piękne indywidualne akcje i bramki. Miał materiał nie tyle, na dobry reportaż, ile kapitalny film dokumentalny. Dlaczego nie obił się on szerokim echem w mediach?

Pech chciał, że wszystkie nagrania, które udało mu się nakręcić… przepadły. – Bodajże przez jakiegoś wirusa komputerowego wszystkie nagrania mu się skasowały. A miałby świetny materiał. Bo wybrał do kręcenia późniejszą najlepszą zawodniczkę Turnieju. Miał wszystko, akcje, bramki, wypowiedzi. A finalnie nie ma nic – opowiada Marcin Wojda.

Wróćmy do samego początku, znamy już zwyciężczynie XVII edycji Turnieju “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”. Jak wyglądała ich droga do triumfu? – Naszym głównym założeniem, już od pierwszych etapów Turnieju, była obrona tytułu – zaznacza szkoleniowiec ekipy z Mazowsza.

W porównaniu do poprzedniej edycji, gdzie dziewczyny z Ząbek przebyły niełatwą drogę do finału i dopiero po rzutach karnych odniosły końcowy sukces. Tak, tutaj były pewniejsze siebie, bardziej doświadczone, postawiły sobie jeden cel i konsekwentnie do niego dążyły – obrona tytułu.

Wygrywały mecz po meczu i to w okazały sposób, zarówno na wcześniejszych etapach, jak i finałach ogólnopolskich. Szły jak burza. Ich mecze kończyły się wysokimi wynikami, 4:0, 7:0, 9:0.

Z uwagi na fakt, że tak im dobrze szło, strzelały wiele bramek, to wpadły na pomysł, żeby w oryginalny sposób celebrować zdobyte gole. Pamiętacie Piotra Rockiego i jego “cieszynki” po zdobytych golach w Ekstraklasie? Dziewczyny z Ząbek nie chciały być gorsze.

Po jednej z strzelonych bramek dziewczyny ustawiły się w rzędzie w pobliżu bramki, a zawodniczka, która wpisała się na listę strzelców, podbiegła do narożnika boiska, wyciągnęła chorągiewkę i udawała, że strzela z niego, a pozostałe po kolei upadały.

Ciekawy pomysł? Należy pochwalić za kreatywność? Sędzia tego spotkania inaczej to zinterpretował i zawodniczce, która “strzelała” z chorągiewki, przyznał karę dwóch minut, za niesportowe zachowanie.

To miało miejsce już 1 maja, czyli drugiego dnia zmagań Turnieju “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”. Dwa pewne i przekonujące zwycięstwa dały możliwość Ząbkovii obrony tytułu na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Rywalkami drużyny z Mazowsza miały być KA 4 Respect Krobia. Dziewczyny z Wielkopolski też wygrywały przekonująco swoje starcia, ale nie w takim wysokim wymiarze. Bo były to wyniki oscylujące wokół cyfry cztery.

Ostatni mecz, creme de la creme. Wielka otoczka, oprawa, transmisja w telewizji, wielu ludzi na trybunach Stadionu Narodowego. Młode zawodniczki są wyprowadzane na boisko przez m.in. Adama Nawałkę czy Zbigniewa Bońka. Arbitrem głównym meczu jest Daniel Stefański, który na co dzień sędziuje mecze nie tylko w polskiej ekstraklasie, ale również w europejskich pucharach.

To wszystko, co dzieje się tego dnia, 2 maja, musi oddziaływać na organizm dziecka. Już w młodym wieku dowiaduje się, czym jest presja, stres. Jak wygląda to w praktyce. Ma okazję to poznać i z tym się oswoić.

Tak, jak to zrobiły zawodniczki z Ząbkovii Ząbki, które znały już zapach Stadionu Narodowego i wszystko to, co dzieje się wokół niego. Na ten mecz wyszły spokojne, opanowane. Pewne tego, że wygrają to spotkanie. A tej pewności nie było widać rok wcześniej.

???? Było widać na boisku, że potrafiły sobie radzić z emocjami. Były pewne siebie, nie stresowały się. Stadion Narodowy mocno oddziałuje na zawodników i ich emocje. Umiejętności u niektórych dziewczyn mogą iść nawet 50-80% w dół. Bo widzą stadion, ludzi na trybunach, całą otoczkę, znani ludzie ze świata sportu, prezes Zbigniew Boniek. Stres nie pozwala im pokazać odpowiednich umiejętności. A moje dziewczyny rok wcześniej już miały z tym styczność i inaczej reagowały. Ten drugi finał, kiedy obroniliśmy tytuł, był “gładki”. Tak bym go nazwał, bo prowadziliśmy pewnie 2:0 i mogliśmy sobie pozwolić, żeby wszystkie dziewczyny zagrały. Ten mecz nie był już taki emocjonujący jak rok wcześniej – wspomina Marcin Wojda, Ząbkovia Ząbki, zwyciężczynie U-12.

Wielki finał zakończył się wynikiem 2:1, więc można nieco poddać pod wątpliwość słowa szkoleniowca drużyny z Mazowsza, ale gdy sobie odświeżymy finał z 2016 roku, to z pewnością zrozumiemy, dlaczego padły takie słowa z jego ust. Mnóstwo zmarnowanych stuprocentowych sytuacji w regulaminowym czasie, utrzymał się bezbramkowy remis. Do wyłonienia zwycięzcy były potrzebne rzuty karne, które również przyniosły wiele emocji.

Tu mecz był kontrolą i zasłużenie obroniły tytuł. Ogromna radość? Tak, ale przez to, że już znały smak zwycięstwa, to bardziej cieszyły się z wyjazdu na mecz reprezentacji Polski i możliwości spotkania się ze swoimi idolami.

???? Dla nich ta nagroda główna, czyli spotkanie z reprezentacją Polski, to było dla nich największe przeżycie, jak na razie, niż gra w finale paradoksalnie. Tak to odczuwałem, po ich zachowaniu – relacjonuje szkoleniowiec Ząbkovii.

Jeszcze jedna historia a propos tej drużyny.

Bardzo ważną rolę w Turnieju “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” odgrywają wolontariusze. Osoby, które tak naprawdę, opiekują się zespołami. Potrafią zaradzić na każdy problem i potrzebę.

Taką osobą dla Ząbkovii był Damian Bartnicki. I to nie był jego pierwszy raz. Bo od 2014 roku towarzyszył właśnie tej drużynie. – Zawsze był z nami i przeżywał zwycięstwa i porażki. Uznaliśmy go za nasz talizman. Gdy pojawiała się możliwość, żeby zgłosić się jako wolontariusz na ten Turniej, szybko to robił i wybierał naszą drużynę. Cztery razy był z nami. Nazwałbym go stałym członkiem naszego zespołu – opowiada Wojda.

???? Po tym, jak obroniliśmy tytuł, zaśmiał się, mówiąc: “teraz to jestem spełniony. Nie będę już wolontariuszem. Mogę już kończyć swoją przygodę z Turniejem “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku””. Damian zawsze z nami był. Dziewczyny go znały i lubiły – dodaje.

Szukasz turniejowych emocji? Pobierz aplikację FCapp i bądź na bieżąco!

Fot. Marcin Wojda

FC.APP Team
O AUTORZE

Ekipa pasjonatów sportów, w szczególności piłki. Teksty pisze w zasadzie cały zespół, czasem również przy współpracy zewnętrznych redakcji związanych ze środowiskiem piłkarskim.

Udostępnij