fbpx
Wywiad

“Dziewczyny do 14. Roku życia powinny grać z chłopakami” – wywiad z reprezentantką Polski, Agnieszką Jędrzejewicz

27 grudnia 2021
2 min czas czytania

Większość obecnych reprezentantek Polski w piłkę nożną zaczynało swoją przygodę od gry z chłopakami, bo po prostu nie było nigdzie w pobliżu sekcji dziewczęcych. Co może dać dziewczynce rywalizacja z chłopakami? Czego może się nauczyć podczas gry na turniejach chłopięcych? Dlaczego zawodniczki powinny rywalizować z chłopakami przynajmniej do 14. roku życia? Rozmawiamy z Agnieszką Jędrzejewicz, aktualną mistrzynią Polski z Czarnymi Sosnowiec, a zarazem reprezentantką Polski.

Jak wspominasz turnieje piłkarskie, gdzie grałaś w jednej drużynie z chłopakami? 

️ Gdy zaczynałam grać w piłkę to tylko z chłopakami. Już mając 6 lat kopałam futbolówkę z kolegami na boisku. Jeśli chodzi o same turnieje to uważam, że dużo mi dały. Do 14. roku życia rywalizowałam z chłopakami, dzięki temu moje umiejętności piłkarskie szły w górę. Te turnieje dużo mnie nauczyły, bo jednak jestem dziewczyną i musiałam się zmierzyć z silniejszymi chłopakami od siebie. Gdy jeździłam na swoje pierwsze turnieje to rówieśnicy z innych zespołów patrzyli na mnie z dystansem, sugerując nieraz, że dziewczyny nie powinny grać w piłkę. Zmieniali zdanie, gdy się okazało, że gram lepiej od nich (śmiech).

W międzyczasie na pewno grywałaś w turniejach szkolnych z dziewczynami. Czy to był czas, gdzie wolałaś grać z chłopakami?

️ Uważam, że dziewczynki do 14. roku życia powinny grać z chłopakami, bo od nich można się wiele nauczyć, a ten wiek, który podałam, jest idealny do rozwoju. Cieszę się, że tak długo grałam z chłopakami i z dumą patrzę na to, gdzie oni są teraz. Bo to tym bardziej pokazuje mi, że jestem w tym miejscu, którym jestem, w dużej mierze, dzięki nim.

Wróćmy do czasów, gdzie byłaś małą dziewczynką. Jakie miałaś myśli, gdy musiałaś grać z dziewczynami na turniejach szkolnych? Chciałaś i lubiłaś z nimi grać? Czy liczyła się dla ciebie tylko i wyłącznie gra w piłkę z chłopakami? Pamiętam wywiad Pauliny Tomasiak, gdzie mówiła, że nie chciała przez długi czas grać z dziewczynami, bo bała się, że może im zrobić krzywdę, bo czuła, że jest od nich dużo lepsza i raz po jej strzale dziewczynka złamała rękę. Ty też tak miałaś?

️ W tamtym momencie wolałam grać z chłopakami, bo miałam dużo kolegów. Z kolei, gdy jeździłam na turnieje z dziewczynami to odczuwałam sporą różnicę w umiejętnościach. Wolałam grać z chłopakami, bo to było dla mnie większe wyzwanie. Mimo że czasem byłam słabsza, nabierałam przez to doświadczenia. Zawsze mnie cieszyła gra z chłopakami. Grupa dobrze mnie przyjęła i traktowała, dlatego też tak bardzo lubiłam z nimi przebywać i kopać piłkę.

Nie zaznaczyliśmy tego jeszcze, ale ty grałaś wtedy ze swoimi rówieśnikami. Bo obecnie są przepisy, które mówią, że dziewczynka może trenować w grupie z chłopcami, ale musi być od nich starsza o dwa lata. Powiedz mi, im byłaś starsza to odczuwałaś, że twoi koledzy tobie odjeżdżają pdo względem fizycznym i piłkarskim? Chodzi mi o okres dojrzewania, gdzie widoczne są największe różnice między chłopcami, a dziewczynkami. Wojciech Mróz, prezes UKS 3 Weronica Staszkówka Jelna powiedział takie zdanie: “ze swojego doświadczenia muszę powiedzieć, że w momencie, gdy dziewczyna ma 12-14 lat to już nie ma większych szans w starciach z chłopakami. Chodzi przede wszystkim o rozwój fizyczny u młodych mężczyzn, który jest dynamiczny – nabierają większej siły, dynamiki i widać duże różnice między nimi a zawodniczkami, a te w takim układzie się już nie rozwijają. To jest ten moment, gdzie powinny już grać tylko z dziewczynami. Jak ty to odczuwałaś?

️ Myślę, że odeszłam z Huraganu Międzyrzec Podlaski w odpowiednim momencie, bo nie czułam wtedy aż takiej wielkiej różnicy między nami. Owszem, można było odczuć, że powoli zaczynają mi już odjeżdżać. Doszłam do takiego wieku, gdzie mogłam już iść do seniorskiego klubu kobiecego, bo od 15. roku życia można grać w Ekstralidze Kobiet. To już jest wiek, gdzie można rywalizować z dorosłymi kobietami. Gdy przyszłam do seniorskiej drużyny Górnika Łęczna, gdy mialam 14 lat to nie czułam wielkiego przeskoku, mimo że było tam wiele doświadczonych piłkarek. Mam młodszą siostrę, która ma 13 lat i chodzę nieraz na jej mecze i widzę, że chłopcy powoli zaczynają jej odjeżdżać.pod względem fizycznym. Powoli wkracza w ten okres, gdzie będzie musiała odłączyć się od chłopaków i zrobić krok do przodu, żeby móc dalej się rozwijać.

Ellen Fokkema przeszła do historii futbolu, gdyż jest pierwszą kobietą, która mogła zagrać w seniorskiej drużynie mężczyzn. Specjalnie dla niej zmieniono przepisy, żeby umożliwić piłkarce grę w rozgrywkach legitymowanych przez Holenderski Związek Piłki Nożnej. Jak ty na to patrzysz? To jest przyszłość piłki nożnej, gdzie kobiety wkraczają do męskiego futbolu?

️ Nie mam wyrobionego zdania. Ciężko jest kobietom rywalizować z mężczyznami, gdyż ci są szybsi i silniejsi. To są aspekty fizyczne, których nie jesteśmy w stanie dogonić. Jeśli te przepisy zostaną wprowadzone na szerszą skalę to okej, nie mam z tym problemu. Jednak uważam, że nie da się pewnych rzeczy przeskoczyć. Facet ma lepsze warunki fizyczne i będzie nad nią górował w pojedynkach jeden na jeden. Jednak, jestem ciekawa, jakby to wyglądało, gdyby powstały drużyny mieszane np. pięć kobiet i sześciu mężczyzn w jednej drużynie. Chciałabym kiedyś zobaczyć taki mecz!

Przywołałem Ellen Fokkemę, gdyż widzę pewne pdoobieństwo do twojej ścieżki kariery. W Holandii są zupełnie inne przepisy, bo tam dziewczyna może grać z chłopakami w jednej drużynie do 19., a  u nas do 15. roku życia. I rzeczona Fokkema od dziecka grała w VV Foarut. Mały klub z niewielkiej miejscowości, gdzie praktycznie od zawsze kopała piłkę z tymi samymi kolegami. Mocno się z nimi zżyła. I chciała dalej z nimi grać na dziewiątym poziomie rozgrywkowym, ale zabraniały temu przepisy. Dlatego Holenderka i jej klub dążyli do zmiany regulaminu, żeby Fokkema dalej mogła grać ze swoimi ziomkami. Gdyby to przełożyć na polskie warunki i zamiast Fokkemy mamy Agnieszkę Jedrzejewicz to ty zostałabyś w Huraganie Międzyrzec Podlaski i dalej grałabyś ze swoimi kolegami? Czy twoja historia wyglądałaby tak samo?

️ Byłam bardzo zżyta z chłopakami. Treningi, treningami, ale dużo wolnego czasu razem spędzaliśmy. Powiem szczerze, że ciężko było mi opuścić moje rodzinne miasto. Trudny wybór. Śmieję się często, że gdyby w Międzyrzecu Podlaskim była kobieca drużyna to ja bym tu została. Bo nie ma nic lepszego jak mieszkanie w rodzinnym mieście, gdzie robisz to, co kochasz i przy tym zarabiasz pieniądze, które gwarantują ci utrzymanie. Większość mojego życia jestem poza domem. Gdybym była w tej sytuacji, którą opisałeś to raczej zostałabym u siebie. Jednak na pewno nie byłaby to łatwa decyzja.

Czy pozwolenie zawodniczkom na grę w A-klasie czy B-klasie to dobry pomysł? Twoim zdaniem miałoby to sens?

️ Myślę, że moje umiejętności są na wyższym poziomie niż B-klasa (śmiech). Jednak cały czas myślę o tej fizyczności i na pewno kobietom byłoby ciężko. Nieraz gramy sparingi z chłopakami i odczuwamy te ich walory fizyczne w starciach bark w bark, mimo że mają kilkanaście lat. Czy miałoby to sens? Na pewno fajnie byłoby to wypróbować i zobaczyć, jak to się rozwinię. Aczkolwiek kobiecie zawsze będzie ciężko w starciach z facetami.

Tak, aczkolwiek raczej mówimy o poziomie amatorskim i o możliwości gry kobiet w jednej drużynie z facetami, a nie wymogu. Zauważmy, że jest wiele turniejów amatorskich, gdzie grają kobiety i radzą sobie nienajgorzej. Gdyby wprowadzić takie przepisy w Polsce to mówimy o niższym poziomie seniorskim. Bo, nawet, jeśli uważałybyście, że dacie sobie radę w III lub IV lidze to inne zdanie mogą mieć trenerzy, dla których ważny jest wynik. A-klasa czy B-klasa jest nieinwazyjna na pierwszy rzut oka. Aczkolwiek Dagmara Zawadzka, trenerka akademii Warty Poznań powiedziała w rozmowie z Weszło Junior: “przez wiele lat dbałyśmy o rozwój piłki kobiecej. Chciałyśmy wyodrębnić piłkę kobiecą od męskiej, żeby dziewczyny nie musiały trenować i grać tylko z chłopkami. Generalnie sport dzieli się na męski i damski. Ciężko będzie to zmienić. Zostałabym przy tym podziale, jaki jest teraz”.

️ Jednak myślę, że warto próbować. Bo to też może być promocja dla kobiecego futbolu: “o! kobieta gra z facetami!”. To mogłoby wzbudzić większe zainteresowanie.

Zawadzka obawia się, że zawodniczki będą rezygnować z piłki kobiecej, gdy te będą otrzymywać pieniądze za grę z facetami, mając 15, 16 lat. Z drugiej strony Marcin Wojda, trener UKS-u Ząbkovii Ząbki uważa, że: “piłkarka, która z powodzeniem radziłaby sobie na niższym poziomie męskim seniorskim, byłaby dużym wzmocnieniem dla kobiecej reprezentacji Polski. Jeżeli dziewczyna chce grać z chłopakami to niech gra. Myślę, że to nie miałoby przełożenia na to, że mniej byłoby drużyn kobiecych albo zawodniczki rezygnowałyby na dobre z lig kobiecych”. 

️ Owszem, kobieca piłka walczy o to, żeby cały czas się rozwijać swoim torem. Uważam, że jest dużo lepiej niż było kilka lat temu. Jednak sądzę, że ten wspomniany zapis w regulaminie rozgrywek amatorskich byłby promocją dla zawodniczek. Bo nieraz jest tak, że na mecze A-klasy przychodzi więcej kibiców niż na nasze spotkania ligowe. Nie mówię, że jest tak zawsze, bo, gdy gramy (Czarni Sosnowiec, aktualny mistrz Polski – przyp. red.) z Górnikiem Łęczna to taki mecz budzi spore zainteresowanie.

Myślę, że męscy kibice, którzy zobaczyliby, że kobiety radzą sobie z facetami, mogliby zacząć też interesować się piłką kobiecą. Moim zdaniem jest to dobry sposób na promocję naszej dyscypliny.

Nie miałabyś takich samych obaw jak Dagmara Zawadzka, że zawodniczki zrezygnowałyby z futbolu kobiecego, gdyby ten zapis wszedł w życie?

️ Nie, bo większość dziewczyn zaczyna swoją przygodę z piłką od gry z chłopakami. Większość z nas, piłkarek lubi w wolnym czasie pograć z facetami. Jesteśmy przyzwyczajone do tego, że funkcjonujemy, trenujemy i gramy z mężczyznami. Myślę, że wiele zawodniczek chciałoby się sprawdzić w takich rozgrywkach. Bardzo mnie intryguje format drużyn mieszanych. Chciałabym to zobaczyć i wystąpić w takim meczu. To byłoby coś!

Jednak w przypadku tego zapisu raczej mówimy o pojedynczych zawodniczkach w drużynach męskich, tak, jak to ma miejsce w turniejach amatorskich, w których też pewnie brałaś udział, co nie? 

️ Tak! Nieraz grało się na turniejach halowych czy na orliku. Wiesz, ja sama i stu chłopaków (śmiech). Jestem przyzwyczajona do tego.

Podkreślasz, że dużo tobie dała gra z chłopakami, ale, co konkretnie? Jakie umiejętności, cechy nabyłaś, wypracowałaś, dzięki grze z młodymi mężczyznami?  

️ Myślę, że przede wszystkim umiejętności techniczne. Bo od małego uczymy się techniki. Jeśli chodzi o motorykę to z tym raczej się rodzimy – jesteś szybki lub wolny. Wiadomo, że można nad tym pracować, ale każdy ma określone predyspozycje motoryczne. Uważam, że jak grasz od małego z dziewczynkami to nie będziesz miała tak dobrej techniki, jak chłopacy, bo oni pod tym względem lepiej wyglądają.

Ciekawe, bo spodziewałem się odpowiedzi tj. waleczność, charakter, siła, zastawka, czyli takie aspekty związane z fizycznością.

️ Uważam, że ktoś jest charakterny albo nie jest. Moim zdaniem tego nie da się wypracować. Gra z chłopakami przede wszystkim sprawiła, że przyswoiłam technikę. Od małego pracowałam nad tym elementem i to przyniosło efekty.

Mówisz, że charakter do piłki się ma lub nie ma. Rodzice zaprowadzając dziewczynkę na trening z chłopakami, mogą mieć takie obawy, że ich córka się popłacze albo coś jej się stanie. Czy ciebie coś takiego spotkało? Płakałaś na treningach lub turniejach, bo jakiś chłopak coś ci powiedział lub zrobił?

️ Nie przypominam sobie takich sytuacji. Płacz pojawiał się tylko przy przegranych. Od razu mam przed oczami finał Turnieju “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”, gdzie zajęliśmy drugie miejsce. Uważam, że jestem osobą silną psychicznie, gdy pojawiały się przykre sytuacje to sporadycznie. Gdy jeździłam na turniej to mi czasem dokuczali i śmiali się, że dziewczyna nie umie grać w piłkę. Finał takich sytuacji był taki, że grałam dobre mecze, strzelałam gole tym zespołom (śmiech). Podobało mi się też to, że koledzy z mojej drużyny zawsze mnie bronili przy zaczepkach innych zespołów.

Młodym dziewczynom polecasz, żeby grały z chłopakami?

️ Tak! Wspominałam już o siostrze, że już jest na takim etapie, gdzie zastanawia się, czy jeszcze rok pograć z chłopakami, czy wyjechać do Lublina, mieszkać w bursie i chodzić tam do szkoły oraz trenować z dziewczynami. Jednak ja jej mówię: “pograj jeszcze rok z chłopakami, nabierz doświadczenia”. Rok w tym wieku to jest bardzo dużo. Gra z chłopakami może jej jeszcze wiele dać. Gdybym mogła grać dłużej z chłopakami to na pewno bym to zrobiła.

FCapp Team
O AUTORZE

Ekipa pasjonatów sportów, w szczególności piłki. Teksty pisze w zasadzie cały zespół, czasem również przy współpracy zewnętrznych redakcji związanych ze środowiskiem piłkarskim.

Udostępnij